Jakie buty męskie do spodni jeansowych?

Klasyka casualu, czyli jeansy – który mężczyzna nie ma ich w szafie? Znaleźć odpowiedni dla siebie fason tych najpopularniejszych spodni świata to dzisiaj nie problem, gorzej, gdy chodzi o zestawienie ich z pozostałymi częściami garderoby i dostosowanie „jeansowej” stylizacji do okazji. Jak można zauważyć obserwując (nie tylko polskie) ulice – największym problemem dla panów okazuje się być dobór butów do jeansów. Jak zrobić to dobrze?

Jeansy – niebezpiecznie uniwersalny element męskiej garderoby

Można powiedzieć, że jeansy to trochę „zdradliwy” element garderoby. Są tak uniwersalne i bezpretensjonalne, że wydają się bardzo łatwe do zaaranżowania w stylizacji – ale właśnie przez tą uniwersalność i szeroką dowolność w doborze dodatków łatwo o błąd. Jak wiadomo przecież – im większy wybór, tym prawdopodobieństwo złej decyzji większe…

jakie buty do jeansow

Jakie buty pasują do jeansów?

Do jeansów rzeczywiście pasuje wiele fasonów męskich butów – od stricte sportowych po quasi-eleganckie. Kluczem doboru są oczywiście w pierwszym rzędzie okoliczności, w jakich mamy się prezentować, a co za tym idzie – „góra” stroju. A zatem: jeśli wybieramy się na grilla z przyjaciółmi, zakładamy koszulkę polo (która jest wprost stworzona do spodni jeansowych) i mokasyny; jeśli celebrujemy w pracy „casual Friday”, uniwersalnym zestawem będą czarne lub ciemnoniebieskie spodnie, koszula i oxfordy lub półbuty w miejskim stylu; na weekend w sytuacjach całkowicie nieformalnych świetnie sprawdzą się trampki i buty sportowe czy – zimą – popularne trapery. Spójność – to podstawowy warunek, o jakim należy pamiętać zestawiając ze sobą elementy garderoby – dotyczy to nie tylko spodni i butów.

Eksperymenty ze stylem – tylko dla odważnych

Odważne, nietypowe zestawienia oczywiście również wchodzą w grę, ale to zabawa dla osób wprawionych i doświadczonych na polu modowych eksperymentów. Intensywne kolory, kontrastowe podeszwy, miksowanie trendów czy buty inspirowane stylem subkultur – wszystko jest dopuszczalne, o ile potrafimy żonglować takimi niuansami z wyczuciem, a także gdy dysponujemy odpowiednim dystansem i charyzmą, która pozwoli nam uniknąć popadnięcia w śmieszność lub efektu bycia modnym na siłę.